Zamiast oddzielnie zarządzać każdym urządzeniem, można zintegrować je w jeden spójny system. Specjalna jednostka sterująca zostaje podłączona zarówno do projektora, jak i do mechanizmu ekranu. Dzięki temu oba urządzenia mogą komunikować się ze sobą i reagować na jedno polecenie. Użytkownik, zamiast żonglować pilotami, korzysta np. z prostej klawiatury naściennej. Znajdują się na niej przyciski opisane w intuicyjny sposób, takie jak „Włącz projekcję” i „Wyłącz projekcję”.

Naciśnięcie jednego przycisku uruchamia zaprogramowany wcześniej scenariusz. Po wybraniu opcji „Włącz projekcję” system automatycznie wysyła sygnał do projektora, aby się uruchomił i jednocześnie wydaje polecenie opuszczenia ekranu. Użytkownik nie musi martwić się o kolejność działań ani czekać na rozgrzanie się lampy, aby opuścić ekran. Wszystko dzieje się w tle.
Po zakończeniu spotkania naciśnięcie przycisku „Wyłącz projekcję” inicjuje odwrotny proces – projektor przechodzi w tryb chłodzenia, a ekran zwija się do kasety. Taka automatyzacja upraszcza obsługę, a do tego także pomaga dbać o sprzęt, wymuszając prawidłową procedurę jego wyłączania


W dużych organizacjach, takich jak uniwersytety czy korporacje z wieloma salami, systemy sterowania oferują dodatkowe możliwości. Pozwalają na zdalne zarządzanie całą siecią projektorów z jednego miejsca. Pracownik działu IT może z poziomu swojego komputera monitorować status wszystkich urządzeń, sprawdzać czas pracy lampy, diagnozować błędy czy nawet zdalnie wyłączać projektory, które ktoś zapomniał wyłączyć po spotkaniu. To narzędzie, które ułatwia konserwację sprzętu i pozwala na szybką reakcję w razie awarii, bez potrzeby fizycznej obecności w każdej z sal.